Analityka internetowa – czy ktoś jest jeszcze sfrustrowany?

analityka internetowaIstnieje wiele narzędzi do analiz internetowych (jak np. SmallBusiness, FeedBurner czy Google Analytics) i każde z nich służy do czegoś innego. Za pomocą innego narzędzia sprawdzisz liczbę subskrybujących, ilu i z jakiego miejsca na świecie zdobywamy użytkowników, a także jak sobie ogólnie radzimy z nasza stroną czy blogiem. Zazwyczaj możemy sprawdzać wszystkie te narzędzia raz w tygodniu przed naszym cotygodniowym spotkaniem, aby wzbogacić zespół o informacje jak wyglądają statystyki w stosunku do poprzednich tygodni czy miesięcy. Sprawdzam te informacje także w dzień, w którym zamieszczam znaczący artykuł na blogu, który moim zdaniem powinien uzyskać dobre wyniki.

Zbyt wiele narzędzi, aby uzyskać przejrzysty obraz.

Sądzę, że wszystkie  narzędzia są świetne, jeśli jesteś profesjonalnym blogerem lub dedykowanym pełnoetatowym analitykiem marketingowym. Lecz śledzenie wszystkich tych rzeczy jest dość uciążliwe, jeśli nie jest to praca na pełny etat. Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku małej firmy, w której wszyscy w firmie po trochu zajmują się wieloma rzeczami.

Niewystarczająco dużo czasu rzeczywistego.

Inną rzeczą, która mnie frustruje we wszystkich tych narzędziach, jest to, że nie są one wystarczające owocne w czasie rzeczywistym. Chciałbym, aby wiele z nich częściej aktualizowało linki przychodzące i miało więcej rankingów w czasie rzeczywistym. Informację w czasie rzeczywistym są dużo bardziej przydatne, niż te otrzymywane dopiero po jakimś czasie.

Dla tych z was, którzy używają różnych analitycznych narzędzi: czy też czujecie taką frustrację odnośnie tych narzędzi?

Zarejestruj się

4.8 / 5 na 50 ocen
Lista artykułów